Napisane przez: redaktor | 8 Grudzień 2011

Dawne i współczesne aparaty

Kiedyś w każdym mieście było nawet kilka zakładów fotograficznych. Ale gdy pokazały się telefony komórkowe, którymi też można robić zdjęcia, większość zakładów straciła klientów. Ale fotograf jednak nadal jest potrzebny. Są takie uroczystości, które po prostu trzeba uwiecznić i to czasem w wielu odbitkach. Wtedy tylko aparat fotograficzny w rękach fachowca wykona oczekiwane zdjęcia.

A zatem fotograf to zawód wcale nie ginący. Dobrze – fachowo zrobione zdjęcie jest pamiątką i w wielu rodzinnych albumach zajmuje ważne miejsce. Pamiętam swoje próby wykonania – wywołania kliszy w szkolnej pracowni – ciemni. Pan od fizyki – właśnie fotograf – amator prowadził lekcję w ciemni i uczył, jak należy wykonywać zdjęcia.

To były jedne z ciekawszych zajęć, na które nikt się nie spóźniał, ani ich nie opuszczał. A nasz profesor – fotograf miał anielską cierpliwość, gdy wiele razy powtarzał i pokazywał kolejne czynności fotograficzne. Dobrze, że teraz można kupić różne, pewnie coraz doskonalsze aparaty fotograficzne. Chętnych do robienia zdjęć jest na pewno sporo. A fotograf w swoim zakładzie chętnie wywoła klisze i każdy może sobie zachować w albumie takie pamiątki z wycieczek czy rodzinnych spotkań. Właśnie fotograf będzie współtwórcą tych albumów.

Napisane przez: redaktor | 7 Lipiec 2011

Zajęcia przez internet

Praktyczne umiejętności fotograficzne uzyskujemy pracując nad zdjęciami. W takich sytuacjach rozwiązujemy konkretne problemy i tym samym zdobywamy doświadczenie. Jeśli potrzebujemy pomocy, mamy do wyboru kursy fotograficzne, prowadzone przez internet lub tradycyjną metodą. Wybór należy do nas. Zanim podejmiemy decyzję dotyczącą uczestniczenia w takim kursie, warto prześledzić opinie fotografów – amatorów lub zawodowców, którzy w nim uczestniczyli i dowiedzieć się, w jaki sposób okazały się dla nich pomocne.

Napisane przez: redaktor | 10 Luty 2011

VI Śląski Maraton Fotograficzny

W sobotę, 19 lutego 2011 roku, Policealna Szkoła Fotograficzna „Fotoedukacja” już po raz szósty organizuje Śląski Maraton Fotograficzny. Pierwsza edycja imprezy odbyła się w 2006 roku, swoje prace prezentowali tak uznani twórcy jak: Rafał Milach, Krzysztof Niesporek i Józef Wolny.

W lutym 2007 roku, współorganizatorem maratonu był Związek Polskich Artystów Fotografików, prezentowane były zdjęcia: Antoniego Kreisa, Tomasza Liboski, Arkadiusza Goli, Marii Śliwy, Andrzeja Koniakowskiego, Marka Lochera, Marcina Makówki oraz fotoreporterów Gazety Wyborczej. Podczas kolejnych edycji oglądać można było prace m.in.: Mateusza Orszulskiego, Sebastiana Szwajczaka, Leszka Wiechy, Macieja Niesłonego, grupy fotograficznej Precel, Wojciecha Prażmowskiego, Inez Baturo, Andrzeja Baturo, Stanisława Michalskiego, Beaty Mendrek – Mikulskiej, Arkadiusza Ławrywiańca, Grzegorza Klatki, Anny Bodnar, Andrzeja Wiktora oraz Witolda Krassowskiego.

W tym roku organizatorzy zapraszaja na pokazy multimedialne oraz wernisaż wystawy fotograficznej. Zaplanowano dziewięć półgodzinnych prezentacji. Impreza rozpoczyna się o godzinie 10 w Teatrze Korez mieszczaącym się w budynku Centrum Kultury Katowice im. Krystyny Bochenek (pl. Sejmu Śląskiego 2 w Katowicach).

Program

10.00 Krzysztof Bożek
10.30 Mariusz Kubielas i Jakub Grzywak
11.00 Anna Lewańska
11.30 Joanna Chudy
12.00 Aleksander Prugar
12.30 Michał Cała
13.00 Grzegorz Celejewski
13.30 Bogdan Krężel
14.00 Łukasz Trzciński
15.00 wernisaż wystawy Sebastiana Szwajczaka – galeria 5

Wszystkie osoby zainteresowane udziałem proszone są o przesłanie rezerwacji na adres centrum@fotoedukacja.edu.pl. Zgłoszenie powinno zawierać następujące dane: imię, nazwisko, numer telefonu, e-mail. Wstęp na imprezę jest wolny.

Napisane przez: redaktor | 26 Kwiecień 2010

Zdjęcia na każdą okazję?

Może się mylę, ale bodaj od czasu, gdy każdy może sobie pozwolić na aparat cyfrowy, w naszym otoczeniu pojawia się niezwykle dużo osób deklarujących się jako „miłośnicy fotografii”. Żeby sprawa była jasna – nie mam nic przeciwko rozwijaniu swoich autentycznych zainteresowań. Autentycznych, a nie powodowanych modą, chęcią zaistnienia czy… zaprezentowania najnowszego nabytku.

Spotykasz się ze znajomymi, których dawno nie widziałeś, masz ochotę pogadać, pójść w ciekawe miejsce, usłyszeć, co u nich. Zamiast tego co chwilę słyszysz: stańcie tutaj, pstryknę wam zdjęcie. Pierwszy, drugi, trzeci, dziesiąty raz… Po godzinie masz już lekko dość tego „ustawiania”, prawda?

Wiem, wiem – ćwiczenie czyni mistrza i gdzieś trzeba się nauczyć fotografii plenerowej. Ale czy kosztem spotkania? Jest takie powiedzenie, które można odnieść do wielu dziedzin życia: co za dużo, to niezdrowo. Wyczucie chwili przydaje się także wtedy, gdy bardzo chcemy nacieszyć się naszym nowym hobby albo przedmiotem uosabiającym go.

Napisane przez: redaktor | 6 Kwiecień 2010

Basia Sokołowska, Bielańska Grupa Fotograficzna

Inicjatorka i animatorka Bielańskiej Grupy Fotograficznej, felietonistka portalu Fotopolis, udzieliła na jego łamach  wywiadu na temat wystawy w Złotych Tarasach, a także samej Grupy.

14 lutego odbyła się zbiorowa wystawa BGF, zatytułowana „W pościeli”. Jak podkreśliła Sokołowska, animatorka Grupy i jednocześnie kuratorka wystawy, sama była ciekawa, w jaki sposób poszczególni członkowie potraktują temat. Został on wybrany ze względu na szerokie, i jednocześnie bardzo intymne znaczenie.

Sama Bielańska Grupa Fotograficzna jest nie tyle grupą przyjaciół, choć oczywiście wspólne zainteresowania łączą, ile zbiorem osobowości, pragnących rozwijać swoje zainteresowania i umiejętności.

Napisane przez: redaktor | 30 Marzec 2010

O World Press Photo raz jeszcze

Wśród komentatorów tej bardzo znanej już wystawy coraz częściej pojawiają się głosy, że tak jak stała się cząstką kultury masowej, tak też nie uchroniła się przed zasadami politycznej poprawności. Pisał o tym między innymi Andrzej Zygmuntowicz, prowadzący Akademię Fotoreportażu.  Zwraca on uwagę na ważną kwestię, jaką jest rozsyłanie do agencji informacyjnych jedynie 20 zdjęć, podczas gdy wszystkie zgłoszone na konkurs można odnaleźć na stronie internetowej. Co ważniejsze, publiczność na całym świecie ma również możliwość oglądania w ramach wystawy jedynie tych dwudziestu fotografii. Czy nie jest to manipulacja? Rodzaj przemilczenia?

Podobne dyskusje wywołuje granica retuszu. Czy wystarczy po prostu go wykonać, by zostać odsuniętym od konkursu? Najwidoczniej tak, o czym świadczy sprawa Ukraińca Stepana Rudika, któremu odebrano nagrodę. Według jurorów nieważny był fakt, że usunięty przez niego w cyfrowej obróbce element nie miał znaczenia ani kompozycyjnego, ani treściowego. Ważne było jedynie samo dokonanie tej obróbki.

Narzuca się myśl, że im bardziej masowo, tym większa kontrola cenzury. Czy jednak możliwy jest powrót do elitarnego charakteru wystawy World Press Photo?

Napisane przez: redaktor | 26 Marzec 2010

Wystawa Krzysztofa Paweli

Od 24 marca we wrocławskim Muzeum Narodowym można oglądać wystawę Krzysztofa Paweli, znanego z utrwalania na fotografiach polskiej prowincji. „Spostrzeżenia” to cykl 25 fotografii z lat 1977-1988. Wśród nich znalazły się między innymi obrazy dokumentujące czasy PRLu. Pawela należy do tych fotografów, którzy nie poprzestają na ukazaniu zewnętrznej warstwy tego okresu, skłaniającej raczej do uśmiechu z politowaniem, ale starają się wydobyć jak najgłębszą, egzystencjalną warstwę zatrzymanej rzeczywistości.

Krzysztof Pawela z wykształcenia jest prawnikiem. Odkąd jednak w 1975 roku rozpoczął pracę jako fotoreporter, zdobył wiele wyróżnień jako fotograf prasowy. Rok 1977 przyniósł mu nagrodę fotoreportera roku a jedenaście lat później został członkiem Związku Polskich Artystów Fotografików.

Napisane przez: redaktor | 15 Marzec 2010

Świat fotografii

Fotografia ma dziś wielu amatorów. Dosłownie i w przenośni. Fotografowie – amatorzy zaczynają często od przypadkowego, ładnego zdjęcia albo też od sprzętu podarowanego przez bliską osobę. Kolejne, coraz bardziej udane ujęcia stają się zachętą do doskonalenia swoich umiejętności i nie poprzestawania jedynie na tym, co już wychodzi całkiem nieźle. Profesjonaliści zabierają się do tego oczywiście zupełnie inaczej, choć jak sądzę wielu fotografów – profesjonalistów zaczynało kiedyś od amatorskiego zamiłowania. Zresztą profesjonalne zajmowanie się tym, co sprawia nam autentyczną przyjemność staje się bardziej owocne i efektywne. Zapraszamy do lektury tego bloga, który zrodził się z także z zamiłowania.

Kategorie

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.